Życie w dzisiejszym świecie stanowi prawdziwy test dla naszych zmysłów. Każdego dnia raczymy się niezliczonym festiwalem bodźców, które zaczynają od krzyków dzieci na placu zabaw, a kończą na nieprzerwanym hałasie metra, towarzyszącym nam w drodze z pracy. Przeciążenie sensoryczne, czyli stan, w którym mózg nie radzi sobie z nadmiarem informacji zmysłowych, staje się coraz bardziej powszechnym problemem. Wygląda to tak, jakby nasz mózg próbował jednocześnie oglądać pięć seriali, grać w dwie gry planszowe oraz rozmawiać przez telefon – i to wszystko w tym samym czasie! Co za efekt? Zamiast czuć ulgę, tak naprawdę czujemy się, jakbyśmy mieli wybuchnąć niczym popcorn w mikrofali.
Jakie czynniki przyczyniają się do tego zmysłowego bałaganu? Z pewnością hałas i migoczące światła miast, które zdają się nie dawać nam wytchnienia, stanowią istotny element. Ludzie żyjący w obszarach zurbanizowanych narażeni są na tę dolegliwość w większym stopniu, co potwierdzają badania prowadzone od lat siedemdziesiątych. Korzystanie z urządzeń elektronicznych, zwłaszcza w dobie pandemii, potęguje ten problem, a kto z nas nie zna sytuacji, kiedy ekran telefonu krzyczy do nas „Hej, tu jestem!”, a my ledwo łapiemy oddech po całym dniu spędzonym przed komputerem? Czasami potrzebujemy po prostu schować się w ciemnym pokoju i wyłączyć powiadomienia!
Objawy przebodźcowania mogą przybierać naprawdę różnorodne formy. Zaczynając od tego, że wnętrze zaczyna się gotować, aż do silnego stresu, a nawet problemów z koncentracją. Dzieci, które – wydawałoby się – uwielbiają kolorowe zabawki, grające i migoczące, mogą w rzeczywistości czuć się przytłoczone i sfrustrowane. Przeciążenie sensoryczne w ich przypadku objawia się krzykiem, agresją lub po prostu ciągłą potrzebą ruchu – działają jak małe tornada, a ich potrzeby przypominają notatki z życia superbohatera. Dlatego tak ważne jest, aby dorośli zrozumieli, że nietypowe zachowania dzieci niekoniecznie wynikają z egocentryzmu, lecz raczej stanowią próbę odnalezienia równowagi w chaotycznym świecie.
Na szczęście istnieje wiele skutecznych sposobów na radzenie sobie z przeciążeniem sensorycznym. Możemy ograniczyć czas spędzany przy ekranach, wprowadzić relaksujące ćwiczenia czy po prostu wybrać się na świeżym powietrzu, co naprawdę potrafi zdziałać cuda. Warto także rozważyć stworzenie w domu „strefy wyciszenia” – miejsca, gdzie zarówno dorośli, jak i dzieci będą mogli łatwiej odpocząć od nadmiaru bodźców. Pamiętajcie, aby zasłonić elektroniczne demony i wziąć głęboki oddech! W końcu życie bez nieustannego zasilania baterii zmysłów może okazać się całkiem przyjemne!
Objawy przeciążenia sensorycznego: Jakie sygnały powinny nas zaniepokoić?
Dam sobie głowę odciąć, ale przeciążenie sensoryczne brzmi jak nowy, futurystyczny zespół speed metalowy! W rzeczywistości ten stan pojawia się, gdy nasz mózg kompletnie odmawia współpracy po zalaniu go lawiną bodźców. Wyobraź sobie, że próbujesz napisać wiersz, stojąc w głośnym tłumie na koncercie, a w tle ktoś krzyczy „wywiad z kosmitą”. Oto, co czuje mózg, gdy zaczyna walczyć z tymi wszystkimi sygnałami! Rozdrażnienie, niepokój oraz potrzeba wyciszenia – te emocje zazwyczaj prowadzą do sięgania po zatyczki do uszu lub zasłaniania oczu. Kto by pomyślał, że chwilowe odcięcie się od świata może przynieść ulgę?
Uwaga! Jeśli po wizycie w supermarkecie Twoje samopoczucie jest gorsze niż po maratonie, to można podejrzewać, że doświadczasz przeciążenia sensorycznego. Jak tu skupić się na wyborze idealnych pomidorów, skoro wokół dzieci krzyczą, wózek inwalidzki wyje, a pani w kasie opowiada o promocji, której nikt nie zrozumie? Dlatego warto zwracać uwagę na objawy, takie jak:
- migreny
- nadmierne pocenie się
- chęć ukrycia się w piżamie na najbliższe trzy dni

Widzisz, poziom stresu rośnie jak ciasto drożdżowe, a my czujemy się jak konik polny w garnku, który lada moment stanie się składnikiem zupy jarzynowej.

A co zrobić, jeśli zauważysz objawy u swojego dziecka? Pamiętaj, że to nie tylko kwestia „niegrzecznego malucha”, lecz wyraźny sygnał, że coś jest nie tak. Agresja wobec innych lub samego siebie, a może ciągła chęć biegania w kółko niczym skonfundowany pies? To wszystko mogą być objawy przeciążenia sensorycznego, które zdecydowanie warto traktować poważnie. Dlatego zamiast domagać się ciszy, spróbuj zaproponować alternatywę – może lepszym rozwiązaniem będzie spokojny spacer po parku zamiast głośnej zabawy w wesołym miasteczku? Tak, ten moment to świetna okazja, aby nadać dziecięcej zabawie nowy, przyjemniejszy kierunek!
Pamiętajmy, że przeciążenie sensoryczne przypomina niechcianą imprezę w naszym mózgu – jeśli zaproszenia są wysyłane na każdą możliwą okazję, prędzej czy później zabawa rozkręci się do granic możliwości! Właśnie dlatego warto ograniczyć czas spędzany w hałaśliwych miejscach, wyciszyć życie elektroniczne, a na koniec zaszyć się w domowym zaciszu z kubkiem herbaty. Królewskie terapie jogi, oddechowe manewry czy relaks na świeżym powietrzu mogą naprawdę zdziałać cuda! A gdy czujesz się jak grzyb na poddaszu, pomyśl, że to tylko tymczasowy gość w Twoim umyśle, którego warto wyprosić na zawsze.
Różnice w odczuwaniu: Przeciążenie sensoryczne u dzieci i dorosłych
Przeciążenie sensoryczne stanowi zjawisko dotykające zarówno dzieci, jak i dorosłych, lecz w odczuwaniu jego skutków występują wyraźne różnice. Dzieci, zwłaszcza te najmłodsze, przypominają małe eksperymenty naukowe; wystarczy, aby dźwięk przemijającego samochodu dotarł do ich ucha, a już zaczynają tupać z radości lub krzyczeć, jakby skosztowały cytryny. Niestety, ich mózgi nie zawsze potrafią poradzić sobie z nadmiarem informacji, co w konsekwencji prowadzi do rozdrażnienia lub nawet frustracji. Dla najmłodszych szczególnie drażniące okazują się nadmiar kolorów, głośne zabawki oraz zapachy, które dla dorosłych wydają się niemal niewyczuwalne. Dlatego podczas zabawy w parku pamiętaj, że to nie tylko „fajny hałas”, ale może również źródło sensorycznego stresu dla twojego malucha.

Z kolei dorośli radzą sobie z przeciążeniem sensorycznym na swój sposób, gdyż mają większe doświadczenie życiowe. Kiedy nie potrafią ogarnąć ilości bodźców, często włączają tzw. tryb zen, co objawia się wyciszeniem kumulowanej w ich umysłach energii. Taki „dorosły chill” może wyglądać w różny sposób, na przykład poprzez zamykanie oczu w biurze podczas burzy mózgów o nowych projektach, które przypominają raczej stado głośnych kurczaków, aniżeli konstruktywną wymianę myśli. Nie ma w tym nic dziwnego! Zdolność mózgu do przetwarzania bodźców jest ograniczona, co sprawia, że dorośli często się wycofują z nadmiaru, zarówno w pracy, jak i w relacjach międzyludzkich, ponieważ kto chciałby spożywać kolację w towarzystwie nieznośnego zgiełku?
Ciekawostką jest to, że przeciążenie sensoryczne nie zna granic wiekowych! Choć wiele osób myśli, że tylko dzieci potrafią doświadczać skrajności emocjonalnych, dorośli również cierpią w obliczu nadmiaru bodźców – choć w nieco innym wymiarze. U dorosłych zdarzają się dolegliwości związane z zapytaniem: „dlaczego moja zupa nie smakuje dzisiaj jak wczoraj?”. To może być efektem przesycenia wrażeniami. Możliwe, że zaczynają marzyć o cudownej, wiejskiej sielance, gdzie jedynymi bodźcami są śpiew ptaków oraz szum drzew. Czasem warto zatem zaplanować weekend na wsi, aby doświadczyć, jak to jest być „offline” oraz zresetować swój umysł!

Rozwiązaniem na przeciążenie sensoryczne, niezależnie od wieku, mogą być różne techniki relaksacyjne. Medytacja, spacery czy nawet podziwianie chmur w parku to świetne sposoby na ukojenie zmysłów. Dzieci mogą uczyć się kontrolować swoje wrażenia sensoryczne poprzez zabawy takie jak „zakończmy dzień w spokojnym rytmie”, gdzie na przykład, trzymając w ręku świecę, szukają światła na końcu tunelu! Dorośli natomiast powinni rozważyć mądre ograniczenie czasu spędzanego przed elektronicznymi gadżetami, ponieważ zmęczenie łatwo zastąpić zdrowym oddechem oraz chwilą spokoju. W końcu, niezależnie od wieku, każdemu z nas przydaje się czasem reset i chwila dla siebie, aby naładować sensoryczne akumulatory!
| Grupa wiekowa | Objawy przeciążenia sensorycznego | Sposoby radzenia sobie |
|---|---|---|
| Dzieci |
– Rozdrażnienie – Frustracja – Wrażliwość na dźwięki, kolory i zapachy |
– Zabawy terapeutyczne (np. „zakończmy dzień w spokojnym rytmie”) – Kontrola wrażeń sensorycznych |
| Dorośli |
– Wycofanie z nadmiaru bodźców – Fizyczne dolegliwości (np. zmiana smaku jedzenia) – Osłabienie zdolności do przetwarzania bodźców |
– Włączenie trybu zen – Ograniczenie czasu przed elektroniką – Techniki relaksacyjne (medytacja, spacery, podziwianie chmur) |
Techniki łagodzenia: Jak radzić sobie z nadwrażliwością na bodźce?

Kiedy nasze zmysły zderzają się z nadmiarem bodźców w codziennym życiu, zaczynamy odczuwać przeciążenie sensoryczne. Wyobraźcie sobie, że wasza głowa przypomina balon, który niespodziewanie napełnia się powietrzem, aż w końcu pęka! Objawy mogą być różnorodne – obejmują drażliwość, bóle głowy, a nawet uczucie lekkiego szaleństwa. Mówiąc prościej, nasz mózg wpada w pułapkę chaosu, a my czujemy się jak zające wśród lisów. W obliczu takiej sytuacji powinniśmy szybko złapać powietrze i odnaleźć swoje miejsce na ziemi, zanim staniemy się chodzącą bombą z opóźnionym zapłonem.
Na zakończenie, pamiętajmy, że łatwiej utrzymać nasze zdrowie psychiczne w dobrym stanie, gdy mamy wsparcie. Oto kilka sposobów, które mogą pomóc w walce z przeciążeniem sensorycznym:
- Korzystanie z technik relaksacyjnych, takich jak medytacja czy joga.
- Tworzenie strefy ciszy w domu, gdzie można odpocząć od hałasu.
- Prowadzenie dziennika, aby wyrazić swoje uczucia i myśli.
- Regularne spacery na świeżym powietrzu, aby zresetować umysł.
Nie bójmy się korzystać z pomocy specjalistów, ponieważ naprawdę nie jesteśmy sami w walce z przeciążeniem sensorycznym. To może brzmieć jak poszukiwanie kogoś, kto przytrzyma nas za rękę w kryzysowych chwilach, ale niezwykle ważne jest, aby znaleźć sojusznika, który pomoże nam odnaleźć wewnętrzną równowagę. Gdy w końcu wyciszymy chaos i zharmonizujemy naszą codzienność, odzyskamy radość z prostych chwil i, być może, będziemy mniej krzyczeć na otaczający nas świat!
